- Naprawdę? Musisz już jechać? - Zapytała mnie mama.
- Przepraszam, odwiedzę Ci w przyszłym tygodniu. - Odpowiedziałem.
- Ja za to zostaję! - Wtrąciła się moja siostra.
- Dobrze mamo ja już idę spotkamy się za tydzień. - Po tych słowach uścisnąłem mamę i ojca. Zacząłem biec, aby zdążyć na pociąg do Warszawy w mojej głowie była tylko jedna myśl.
- Oby jej się nic nie stało, mówiłem Dianie, żeby jej nie zostawiać samej! - Po około 5 godzinach byłem już w mieszkaniu po cichu ściągnąłem kurtkę, czapkę i buty. W kuchni zobaczyłem pijaną Dianę i... Obok niej piękną dziewczynę! Miała białe włosy, okulary i wygolony bok. Zamurowało mnie!
- Heeeeej! Jestem Lowis, a Ty? - Zapytałem ledwie, bo nie mogłem wydusić żadnego słowa.
- Eeee, Rose. - Odpowiedziała.
- Tak jak w Titanicu! - Rzuciłem bez opamiętania. A dziewczyna popatrzyła się na mnie krzywo.
- Huh?
- Przepraszam. - Powiedziałem.
- Niee, maaa spraawy! - I swoimi pięknymi błękitymi oczyma wpatrywała się w moje włosy.
- Co, co tam widzisz. - Zaczerwieniłem się, lecz nie uzyskałem odpowiedzi, wpatrywała się tylko w moje włosy i siedziała.
_____________________________________________________________________________________________
Ciąg dalszy nastąpi.
Ale skąd wiedział o tym?
Dzięki. :3
czaje